Ostatnio rzucił mi się w oczy plakat z dokładnie takim samym tekstem, jak na załączonej grafice. Co mnie w nim ubodło? Jako copywritera ubodło mnie błędne zestawienie słów, jakie zastosował autor plakatu.
"Nacjonalizm to nie patriotyzm, bo nienawiść to nie miłość."
Na czym polega ów błąd? Zestawiono dwa synonimy, z dwoma antonimami. Nacjonalizm i patriotyzm to synonimy. Nienawiść i miłość to antonimy.
Nawet jeśli uznamy, że nacjonalizm jest skrajną, negatywną formą patriotyzmu (choć jest to błędne założenie, popularne w bloku postkomunistycznym, w krajach zachodnich nacjonalizm jest postrzegany pozytywnie i oddziela się go od faszyzmu/nazizmu) to wciąż pozostaje jego SYNONIMEM.
Tymczasem nienawiść i miłość to przeciwieństwa. To ANTONIMY.
Autor hasła błędnie więc próbuje udowodnić czytelnikowi, że pierwsze założenie na zasadzie logiki można przyrównać z drugim założeniem. To jest ewidentny błąd. Gdyby rzeczywiście miała wynikać z tego jakaś logika, hasło brzmiałoby np.:
"Nacjonalizm to nie patriotyzm, bo fascynacja to nie miłość".
albo
"Antypolskość to nie patriotyzm, bo nienawiść to nie miłość".
Ale plakat z takimi hasłami według Autora zapewne nie miałby sensu zaistnieć. Dlatego, moim zdaniem, nie powinien zaistnieć nawet ten, który (niestety) musiałem oglądać i tutaj komentować. Bo on sensu nie ma tym bardziej.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz