środa, 20 listopada 2013

Asystent zespołu - praca dla "forever alone"

Ostatnio miałem okazję natknąć się (w branży związanej z szeroko pojętym marketingiem) na ofertę pracy dla (uwaga, uwaga!!!) ASYSTENTA ZESPOŁU.

Co to za twór?

Ano, nie wiadomo co to za twór, ani co autor miał na myśli, ale analizując nazwę stanowiska można dojść do wniosku, iż przeznaczone jest ono dla tzw. "forever alone". Dla samotników z wyboru lub z przymusu. Z czego wynikają moje wnioski?

Mianowicie z tego, iż do czynienia mamy nie z CZŁONKIEM zespołu, a zaledwie ASYSTENTEM zespołu. Do czynienia mamy nie z nowym kompanem wspomnianego zespołu, a jedynie kimś, kto mu asystuje, kto stoi z boku i ewentualnie pomaga, kiedy zespół sobie tego zażyczy. Tak bym to rozumiał. No bo jak inaczej?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz